sobota, 29 czerwca 2013

PROLOG


                                     

- Zawodniczki z Gdańska są o krok od wygranej – komentator sportowy krzyczał jak oszalały – tylko jeden punkt i mistrzostwo należy do nich!
Dziewczyna z numerem ósmym chwyciła piłkę, po czym delikatnie uderzyła nią o podłogę. 
Nie czuła się pewnie. Posłała mi przerażone spojrzenie, jakby błagając o pomoc.
- Nie daj się! Jesteś najlepsza – powiedziałam głośno próbując rozwiać jej obawy.
Jednak nawet dla mnie to wszystko było za dużym stresem. Skrzyżowałam ręce i wlepiłam wzrok w podłogę. Usłyszałam mocne uderzenie w piłkę, następnie mnóstwo kroków, a później…tylko głośny pisk! Podniosłam głowę.
- I tak jednym genialnym serwem Gdańszczanki zdobyły mistrzostwo! – podsumował komentator.
Dziewczyny podbiegły do mnie. Wykonałyśmy wspólny uścisk. Spojrzałam na nie wszystkie z dumą oraz wzruszeniem. Na ich twarzach panowało dokładnie to samo szczęście, co tamtego pamiętnego wieczora. 
Tylko, że wtedy były jeszcze takie małe...
                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                                        

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz